Za sprawą natchnienia, które mnie naszło po obejrzeniu na innych blogach przeróżny świątecznych już prac, wzięłam się za szycie ozdób choinkowych.
Jak w supermarkecie - 17 listopad i święta pełną parą.
Na razie jakieś takie koślawe wychodzą mi te ozdoby, bo ciągle się uczę dogadywać z maszyną, ale na szczęście do świąt jeszcze daleko, więc mam nadzieje, iż wprawy nabiorę, i koniec końców, jakoś ta moja choinka wyglądać będzie.
niedziela, 17 listopada 2013
sobota, 16 listopada 2013
piątek, 15 listopada 2013
MISIA KRYSIA
Uszyłam sobie misia. Dokładniej to misie - Pannę Krysię. Łatwo nie było, bo to pierwszy miś w karierze. Misia wyszła smutna, ale to pewnie przez to, że i ja radością dzisiaj nie tryskam.
Misi Krysi, rzutem na taśmie uszyłam też chłopaka, misia Kazika, którego przedstawie później.
Misi Krysi, rzutem na taśmie uszyłam też chłopaka, misia Kazika, którego przedstawie później.
Jak widać nie ominęło mnie świąteczne szaleństwo szycia serduszek!
Naszyłam sobie całą kopę serduszek różnych różniastych, i naszyje jeszcze więcej- a co!
Ale to już nie dziś... teraz tylko wino kocyk i pielęgnowanie depresji.
pozdrawiam! i misia Krysia też!
xxx
poniedziałek, 11 listopada 2013
RĘCZNIE SZYTY NOTES II
Uszyłam kolejny notes. Tym razem nieskromnie napisze ze wyszedł bombowo.
Jest grubaśny, ma mnóstwo różniących się od siebie kolorem i fakturą stron. Na niektórych stronach kryją się nadrukowane przeze mnie pocieszne ptaszki. Okładkę uszyłam ze starej spódniczki w szkocką kratę. Jest przemiła w dotyku. W okładkę wszyłam kawał grubego filcu, aby ją lekko usztywnić.
Dodatkowo w przypływie notesowej twórczości uszyłam filcową okładkę na notes. Z wewnętrzną kieszonką.
Jest grubaśny, ma mnóstwo różniących się od siebie kolorem i fakturą stron. Na niektórych stronach kryją się nadrukowane przeze mnie pocieszne ptaszki. Okładkę uszyłam ze starej spódniczki w szkocką kratę. Jest przemiła w dotyku. W okładkę wszyłam kawał grubego filcu, aby ją lekko usztywnić.
niedziela, 3 listopada 2013
KONIŚ
Wczoraj zostawiłam na chwile maszynę i zabrałam się za inne rękodzieło. Efektem jest poniższy breloczek. Koniś jest z FIMO, pomalowany ręcznie przeze mła. Zrobiłam również miniaturową uprząż z rzemyków.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




















